Interesują cię ekologiczne kosmetyki? Zwracasz uwagę, by były wegańskie? Drobiazgowo sprawdzasz skład i szukasz napisu: „Nie testowano na zwierzętach”? Co jednak z tego, że kosmetyk będzie ekologiczny i przyjazny dla środowiska, jeśli opakowanie, w którym się znajduje zaśmieci Ziemię przez najbliższe tysiąc lat!

Izabela Nowakowska-Teofilak

Wrażliwi na kwestie ekologiczne producenci kosmetyków nieustannie szukają nowych ekorozwiązań, pozwalających zmniejszać nasz negatywny wpływ na środowisko. To nie tyle kwestia zagrań marketingowych, ale konsekwentne podążanie ścieżką zrównoważonego rozwoju. A także praca nad naszą, konsumencką świadomością - kochajcie ekologiczne kosmetyki!
Zobacz, na jakie genialne pomysły wpadły ostatnio polskie marki! Dlaczego mówimy właśnie o nich? Bo wybierając to, co lokalne, produkowane blisko, także działamy na rzecz Ziemi - zmniejszamy swój ślad węglowy.

Siła drobnych gestów

Nie ma jednej definicji troski o środowisko. Każdy robi to na swój sposób. Można segregować odpady, jeździć rowerem do pracy, albo kupować wyłącznie rzeczy używane. Trudno wartościować te zwyczaje, bo nawet najdrobniejszy gest ma znaczenie, szczególnie teraz, kiedy Wielka Pacyfistyczna Plama Śmieci jest już trzykrotnie większa od Francji, a klimat zmienia się najszybciej od czasu wyginięcia dinozaurów. Trzeba działać!

Ekologiczne kosmetyki opakowania

Ekologiczne kosmetyki

Producenci kosmetyków, szczególnie tych z „eko” w tle, doskonale zdają sobie z tego sprawę. Badają, liczą, analizują. Opakowanie plastikowe czy szklane? Odsyłanie pustych butelek, a może ponowne ich napełnianie? Albo wkłady do wielorazowych opakowań. Możliwości jest mnóstwo. Co najlepiej wybrać? Nie podejmuj decyzji pochopnie, sprawdź wszystkie za i przeciw. Dla swojego dobrego samopoczucia i dla dobra środowiska.

Plastik-fantastik

Naukowcy alarmują, że za trzydzieści lat w oceanach będzie więcej plastikowych śmieci niż ryb. Aby przekonać się o skali problemu, wystarczy wyjść na spacer. W parkach, lasach, na plażach i przy ulicach leży mnóstwo plastikowych odpadów, które pozostawione same sobie będą rozkładać się przez kolejny tysiąc lat. Łatwo więc o zanieczyszczenie środowiska obwiniać plastik, ale prawda jest taka, że nie on jest problemem, a to, co z nim robimy.
Większość plastikowych butelek i słoików nadaje się do recyklingu, czyli powtórnego wykorzystania, jak te z symbolem PET, które, przy zastosowaniu odpowiednich metod, mogą być przetwarzane w nieskończoność. Powstaje z nich m.in. włókno poliestrowe, geowłókniny, polar, dywaniki samochodowe, folie i nowe butelki.
Na opakowaniach kosmetyków coraz częściej można znaleźć także symbol rPET, który oznacza, że nie tylko nadają się one do recyklingu, ale także z niego pochodzą.
Eksperci marki Ziaja postanowili sprawdzić u źródła, jak projektować opakowania kosmetyków, aby można było je bez problemu przetwarzać. Wybrali się więc tam, gdzie trafiają wszystkie odpady, czyli do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), popularnie zwanych wysypiskami śmieci. Co najbardziej przeszkadza recyklersom w pracy? Okazało się, że choćby ciemny kolor opakowań, który jest niewidoczny dla skanerów sortujących surowce, a także bogate zdobnictwo. Warto więc zwrócić uwagę na takie detale kupując kolejny kosmetyk.

Waga tematu

Dowodów na to, że kontrowersyjny plastik może konkurować z uznawanym za najbardziej ekologiczny materiał szkłem jest więcej. Biorąc pod uwagę ślad węglowy wszystkich dostępnych opakowań, tworzywa sztuczne, przy dużej skali produkcji, wypadają najkorzystniej, bo szkło jest cięższe od plastiku. W biznesie kosmetycznym szklane opakowanie stanowi około 40% masy transportowanego produktu. W przypadku opakowania z tworzywa sztucznego jego waga to raptem 4% wagi całego produktu. Co to oznacza w praktyce?
W badaniu nad zaletami i wadami różnych rodzajów opakowań podano przykład 400 tysięcy ton kawy. Jeśli będzie pakowana w folię, do jej transportu wystarczą 822 ciężarówki, ale kiedy umieści się ją w szklanych słoikach, do ich przewiezienia trzeba będzie użyć aż 21 tysięcy samochodów. Różnica robi wrażenie.
Idąc tym tropem najwięksi polscy producenci kosmetyków odchudzili swoje opakowania. W marce Joanna zmniejszono gramaturę butelek i korków oraz wymieniono tubki odżywek do włosów na laminowane, które są lżejsze o 3 g. Niewiele? W sali roku te działania dały imponujący wynik. Ilość odpadów zmniejszono o 25,5 tony!

Ekologiczne kosmetyki Liren Jestem Eco
W Lirene nie tylko odchudzono buteleczki i słoiczki. W najnowszych seriach tej marki w ogóle zrezygnowano ze standardowych opakowań. Oparte na naturalnych ekstraktach z pędów, kiełków oraz pąków roślin kremy Jestem Eco Lirene można kupić w specjalnie zaprojektowanych wymiennych pojemniczkach, które jak ulał pasują do słoiczka po zużytym kremie. Wykonane z surowców pochodzenia roślinnego wkłady w pełni podlegają recyklingowi.
To nie wszystko! Debiutujące właśnie w drogeriach trzy Bio-kremy Lirene: Nagietek, Czarnuszka i Dziewanna zamknięto w słoiczkach z trzciny cukrowej, a kartonik zastąpiono bawełnianym woreczkiem wyprodukowanym w Polsce. Kreatywne pomysły na jego wykorzystanie znajdziesz na www.lirene.pl. Upcykling, czyli własnoręczne przerabianie pustych opakowań na praktyczne gadżety, jest równie ważny jak recykling. Tak więc - wiele w twoich rękach!

Ekologiczne kosmetyki Liren Czarnuszka

Zwrot opakowań

Coraz więcej polskich marek daje możliwość zwrotu opakowań po zużytych produktach. Można je przynieść bezpośrednio do sklepu lub wysłać kurierem. Korzystając z tej drugiej opcji, lepiej jednak uzbierać większą ilość buteleczek i słoiczków, by ograniczyć ilość kursów.
Mydlarnia Cztery Szpaki za każde odesłane opakowanie przyznaje punkt o wartości 1 zł, który dodawany jest na kartę lojalnością lub do konta klienta w sklepie online.
Zwracając opakowania produktów Iossi (kurierem lub w puntach sprzedaży), dostaniesz specjalny kod na następne zakupy, małe serum do twarzy i torebkę nasion do wysiania. A jeśli odeślesz więcej niż cztery opakowania do Jan Barba, otrzymasz zniżkę 10% na następne zakupy. Marka przyjmuje także szklane opakowania po kosmetykach innych firm, za które, bez względu na ilość przyznaje 5% rabatu. W tym przypadku opłaca się więc odsyłać puste buteleczki i słoiczki!

Drugie życie

Marta Górska, założycielka marki Szmaragdowe Żuki, także z entuzjazmem podeszła do tego pomysłu. Ale kiedy zaczął działać w praktyce przyszedł czas na bilans zysków i strat. Nie wypadł on niestety najlepiej. Aby słoiczki i butelki mogły zostać ponownie napełnione, muszą być sterylne. Mycie wstępne, czyszczenie, a na końcu woda do wytworzenia pary w sterylizatorze. Wynik? Przygotowanie tylko jednego opakowania do ponownego użycia wymaga ponad litra wody. A ile potrzebne jest do produkcji nowego słoiczka?
W hucie produkującej opakowania Szmaragdowych Żuków działa obieg zamknięty. Do specjalnego zbiornika spuszczana jest gorąca woda z instalacji chłodzącej piece. Kiedy ostygnie, znów jest wykorzystywana. Ponowne wprowadzenie opakowań do użytku generuje więc znacznie większy ślad wodny niż produkcja nowego opakowania. A do tego dochodzą „podróże” słoiczków i związany z tym ślad węglowy.
Co więc zrobić dla dobra środowiska? Okazuje się, że czasem lepiej wyrzuć szklany słoiczek do właściwego pojemnika na odpady segregowane, albo powtórnie wykorzystać go w domu jako świecznik, pojemnik na biżuterię, czy mini wazonik.

To nie przelewki

Wydaje się, że woda jest obecna wszędzie i mamy jej pod dostatkiem. To złudzenie. Wprawdzie powierzchnia Ziemi w 2/3 pokryta jest wodą, jednak ta słodka, zdatna do picia stanowi tylko 1% całych naszych zasobów. Warto szanować każdy mililitr. Dlatego eksperci z marki Barwa stworzyli kosmetyki bez użycia wody! W serii Waterless znajduje się mydło 3 w 1 do pielęgnacji ciała i włosów, mydło do higieny intymnej, odżywka do włosów, szampon i szampon regenerujący. Wszystkie wegańskie, wytwarzane ręcznie i bez grama plastiku, bo kostki zapakowane są w papier. Tak za jednym zamachem pozbyto się dwóch największych współczesnych problemów: marnotrawstwa wody i nadmiernego zużycia plastiku.

Ekologiczne kosmetyki Barwa Water less
Aby nie generować kolejnych pustych opakowań, wiele osób sięga po dostępne w drogeriach refille zapakowane w foliowe woreczki, tzw. doypack. Chęci dobre, ale zysk dla środowiska żaden. Tego typu opakowania to najczęściej laminaty, które muszą zapewnić produktowi właściwą ochronę. Nie są jednak zdatne do recyklingu, przez co nie można ich włączyć do obiegu zamkniętego.
Dlatego marka YOPE wprowadziła do drogerii stacje refill, czyli specjalne zbiorniki z kranem, z których można napełnić przyniesione z domu puste butelki po kosmetykach lub szklane słoiki.
Czego jeszcze brakuje do pełni szczęścia krzewicielom filozofii less waste? Więcej tego typu pomysłów i świadomości nas wszystkich ile możemy na co dzień zrobić sami!

Facebook

reklama
Dermaceutic
reklama
DMK
reklama
Test MRT
reklama
Gabinet Bella
reklama
Psychokosmetologia
reklama
Face & Body
reklama
Uroda i medycyna

Zatrzymaj Mlodosc TV

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Baner