W ostatnich miesiącach spotykam się z narastającą falą powikłań po podaniu kwasu hialuronowego. Choć to jeden z najpopularniejszych preparatów w medycynie estetycznej, uznawany za łatwy w stosowaniu i bezpieczny, powoduje coraz więcej problemów. Warto więc wiedzieć, co robić, gdy dzieje się coś niepokojącego, bo czas ma tutaj ogromne znaczenie.

Tygodniowo dostaję po kilkanaście maili opisujących przypadki powikłań. Przychodzą też pacjentki, które trzeba ratować po nieudanych zabiegach w innych gabinetach. Oto trzy przykłady.

Po kwasie jak po pobiciu

Stała pacjentka. Przychodzi raz na pół roku na minimalne korekty twarzy. Ostatnio była we wrześniu. Tym razem prosi o konsultację. Gdy wchodzi, nie poznaję jej. Wygląd jak po ciężkim pobiciu – twarz zapuchnięta, z nierównymi obrzękami. Wyciągam jej zdjęcia sprzed pół roku – szok! Nic dziwnego, że jej nie poznałem…

Pacjentka mówi, że ma dentystkę, do której chodzi od dwudziestu lat. Podczas ostatniej wizyty lekarka powiedziała, że teraz zajmuje się także medycyną estetyczną i zapytała, czy nie chce sobie czegoś wstrzyknąć. Pacjentka się zgodziła - efekt widzimy w moim gabinecie.
Wyglądała naprawdę źle. Nie była w stanie powiedzieć, jaki kwas jej podano. Wiedziała tylko, że pochodził z butelki. To dziwne, bo standardowo kwas hialuronowy jest sprzedawany w strzykawkach, na które przed zabiegiem tylko nakłada się igłę. W butelkach sprzedaje się kwasy do mezoterapii, ale taki wchłonął by się w ciągu kilku dni.

Pacjentka nie miała natomiast wątpliwości ile kwasu jej podano – 5 ml. Zapytałem, ile zapłaciła. Zabieg przy użyciu 5 ml kwasu kosztował nieznacznie mniej, niż u mnie za 1 ml. Taka cena oznacza jedno – preparat nie pochodził z wiarygodnego źródła.
Największym problemem było jednak to, w jaki sposób go podano. Zrobiono to źle, nie w tych miejscach, gdzie należy i na niewłaściwej głębokości. Co robić?

Na początek wstrzyknąłem pacjentce preparat rozpuszczający kwas hialuronowy. Ponieważ takiej ilości kwasu nie da się rozpuścić na raz, musieliśmy umówić się na kolejną wizytę. Koszt pozbycia się efektów okazyjnego zabiegu będzie więc dużo wyższy niż oszczędności. O stresie i zagrożeniu dla zdrowia nie wspominam.

 Wałki pod oczami

Pacjentka, lat 50+, zgłosiła się po ratunek. Poszła do jakiegoś gabinetu medycyny estetycznej z problemem zmarszczek pod oczami. Ktoś podał jej w zmarszczki gęsty kwas hialuronowy. W efekcie, zamiast wyprostowanych zmarszczek, ma pod oczami wałeczki.

Wypełnianie zmarszczek w okolicach oczu nie jest prostą sprawą - nie zawsze daje dobry efekt. Póki pacjent jest w miarę młody, raczej nie ma problemu. Ale u pacjentów w wieku 50+ skóra w tej okolicy jest wiotka, ścieńczała, tkanka podskórna jest w zaniku. Właściwie podawanie kwasu w zmarszczki mija się z celem. Nie tylko gęstego, ale i rzadkiego, po którym po prostu nie będzie widać efektu.

W tym przypadku mamy więc do czynienia z modelowym nieodpowiednim dobraniem metody do problemu. Dlaczego lekarz, do którego pacjentka poszła, nie spojrzał szerzej i nie zaproponował innej terapii? Może do niczego innego nie był przygotowany. Są lekarze, którzy „odmładzanie” sprowadzają do stosowania dwóch preparatów: kwasu hialuronowego i botoksu. Zabrakło mu też wiedzy - powiedział pacjentce, że wałki rozejdą się po 2-3 tygodniach. Nie rozeszły się jednak, co było oczywiste…

Usta jak po użądleniu

W trybie pilnym zgłosiła się dziewczyna znajomego, która kilka godzin wcześniej wykonała w jakimś gabinecie zabieg powiększania ust kwasem hialuronowym. Nie był to jej pierwszy zabieg tego typu. Robiła go już wcześniej i była zadowolona. Teraz, po rocznej przerwie, wybrała inny gabinet. Zabieg robiła rano, ok. godz. dziewiątej, u mnie zjawiła się w południe.

W ciągu zaledwie trzech godzin doszło u niej do niezwykle intensywnej, gwałtownej reakcji alergicznej na kwas hialuronowy. W efekcie warga zrobiła się olbrzymia.

Nadwrażliwość na kwas zdarza się, ale zazwyczaj ma spokojny, rozłożony w czasie przebieg - narasta w ciągu kilku dni lub nawet tygodni. Tutaj stało się inaczej. Usta były napuchnięte, czerwone, niezwykle bolesne. Kobieta nie dała się dotknąć. W pierwszej kolejności musiałem więc znieczulić grube włókna nerwowe na twarzy, żeby móc wykonać kolejny etap - rozpuszczenie podanego kwasu. Otrzymała też doustnie leki. Na szczęście udało się dosyć szybko opanować sytuację i przywrócić wargę do w miarę normalnego stanu.

Próbowaliśmy dojść, co mogło się stać? Podobno był to dobry preparat, z wyższej półki cenowej. Wyglądało to dziwnie, tym bardziej, że pacjentka robiła zabieg u kosmetyczki, gdzie pracuje się na ogół na tańszych preparatach. Zabieg, mimo iż wykonany drogim preparatem, był tani. Mniej więcej o połowę tańszy, niż wykonywany tym konkretnym preparatem w innych gabinetach. I to budzi podejrzenia, bo przy tej cenie zabiegu zarobek kosmetyczki musiał być mikroskopijny, więc z ekonomicznego punktu widzenia cały proceder był dla gabinetu nieopłacalny. Może kosmetyczka kupiła preparat w jakiejś promocyjnej cenie, wierząc, że jest to porządny HA, a tymczasem była to podróbka? Niestety, podróbki są na rynku coraz powszechniejsze….

Skąd się biorą powikłania?

Kilka lat temu większość powikłań po HA wynikała ze złego sposobu podania kwasu. Obecnie ich przyczyną coraz częściej jest nietolerancja, objawiająca się reakcjami alergicznymi lub nadwrażliwością, stanami zapalnymi, zwłóknieniami i bardzo nieestetycznym wyglądem. Ale nie tylko. Są też inne powody.

1. Zabiegi wykonują osoby niekompetentne, które proponują pacjentowi zabieg HA, gdy nie ma do niego wskazań, a co gorsze, gdy są oczywiste przeciwwskazania.

2. Stosowany kwas hialuronowy jest coraz niższej jakości. Nie sam kwas jest winny, ale skłonność gabinetów do oszczędzania. Kiedyś było na rynku kilkunastu producentów i większość z nich produkowała dobre preparaty. Było też powszechnie wiadomo, które z nich są dobre, a które nie. Dziś rynek się rozrósł, za grosze przez Internet można kupić kwas hialuronowy takich firm, o których istnieniu większość lekarzy nigdy nie słyszała i które być może w ogóle nie mają certyfikatów. Co gorsza, nawet jeśli kupuje się niby oryginalny kwas znanej marki, ale robi się to w niepewnym miejscu, to tak naprawdę nie wiadomo, czy nie jest on podróbką. Szczególnie, jeśli cena jest okazyjna.


3. Zapomina się o tym, że nie każdemu pacjentowi można wszystko wstrzyknąć. Ważna jest też ilość podawanego kwasu, głębokość i wiele innych czynników.

Źródło: UiM (17)


 

marek wasiluk
Dr Marek Wasiluk
specjalista medycyny estetycznej.
Ekspert w dziedzinie laseroterapii.
Prekursor i poszukiwacz nowych
rozwiązań medycznych.
Pomysłodawca i założyciel kliniki
Triclinium.

Skóra po lecie często jest przesuszona, podrażniona czy pełna przebarwień. Zabiegi medycyny estetycznej pomogą przywrócić jej promienność i blask. Co wybrać? Na to pytanie odpowiada dr Joanna Wiśniewska-Goryń, specjalista chirurgii plastycznej i ogólnej w Centrum Medycznym Damiana.

Koniec wakacji to dobry moment na zadbanie o skórę naszej twarzy, szyi czy dekoltu. Wpływ słońca i upałów potrafi doprowadzić bowiem do jej przesuszenia czy pojawienia się przebarwień. Codzienna pielęgnacja – używanie kremów i balsamów jest bardzo ważna i potrzebna, jednak może nie wystarczyć. Po lecie nasze ciało często wymaga szczególnej troski i regeneracji. Z pomocą przychodzą nam wtedy zabiegi medycyny estetycznej, dzięki którym będziemy mogli zadbać o zdrowy i młody wygląd. Które zabiegi medycyny estetycznej wybrać?

1. Zabiegi medycyny estetycznej po lecie – mezoterapia z użyciem kwasu hialuronowego

Jeśli nasza skóra domaga się nawilżenia, warto postawić na zabieg mezoterapii igłowej. Jest to metoda polegająca na śródskórnych iniekcjach aktywnych substancji, które powodują bardzo skuteczne i głębokie nawilżenie skóry. Odpowiada za to głównie kwas hialuronowy – naturalna substancja występująca w organizmie, której ilość w tkankach z wiekiem systematycznie zanika. Zabiegi z jego użyciem utrzymują się od 6 do 18 miesięcy i służą przede wszystkim osobom, które mają problemy z prawidłowym napięciem skóry, utratą nawilżenia czy brakiem sprężystości. Metoda ta pozwala na odmłodzenie naszej twarzy poprzez wypełnianie zmarszczek (warto przy tym podkreślić, że takich efektów nie da stosowanie serum do twarzy zawierającego kwas hialuronowy). Jego działanie oparte jest na utrzymywaniu stanu maksymalnego nawilżenia – jest to możliwe dzięki zdolnościom higroskopijnym, czyli wiązaniu wody (jedna cząsteczka wiąże około 1000 razy więcej wody niż sama waży). Z tego powodu, kwas hialuronowy jest szczególnie polecany dla skóry suchej.
Ponadto, zabiegi mezoterapii igłowej pozwalają uzupełnić niedobory witamin oraz minerałów, wspomagają mikrokrążenie i stymulują komórki do produkcji nowych włókien kolagenowych. Dobór substancji aktywnych jest indywidualny dla każdego pacjenta – w zależności od problemu, z jakim się zmaga. Po zakończonej serii zabiegów (ich liczbę określa lekarz po wywiadzie z pacjentem) obserwuje się wyraźną poprawę gęstości skóry, która staje się odmłodzona i rozjaśniona.

2. Zabiegi medycyny estetycznej po lecie – odżywcze koktajle z witaminą C

Po okresie wakacyjnym i związanym z nim częstym przebywaniu na słońcu, zazwyczaj możemy pochwalić się piękną opalenizną. Niestety wraz z nią na naszym ciele mogą pojawić się nieestetyczne przebarwienia skóry. Są to obszary różnej wielkości i kształtu o nieco ciemniejszym zabarwieniu niż pozostałe części ciała. Plamy pigmentacyjne występują najczęściej na czole, nosie, policzkach czy w okolicy ust. Typowe jest również powstawanie przebarwień na dłoniach, dekolcie i szyi. Na pomoc przychodzi nam witamina C, która od lat stosowana jest w celu zachowania nie tylko odporności, ale także zdrowego i młodego wyglądu. Dzięki niej możemy usuwać przebarwienia, wyrównać koloryt cery i rozświetlić ją. Ponadto, jest ona składnikiem niezbędnym do syntezy kolagenu oraz chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem. Właśnie z tego powodu jest stosowana przez specjalistów medycyny przeciwstarzeniowej w rewitalizujących koktajlach przeciwzmarszczkowych kremów, pozwalających wyrównywać koloryt cery.

3. Zabiegi medycyny estetycznej po lecie – zabiegi kolagenowe

Odmłodzenie twarzy, szczególnie po okresie letnim, można uzyskać także za pomocą zabiegów odbudowujących kolagen. Np. kolagen Linerase to innowacyjna terapia z zakresu medycyny przeciwstarzeniowej (dostępna np. w Centrum Zdrowej Skóry), której celem jest regeneracja skóry i przywrócenie jej blasku i sprężystości. Kolagen Linerase dzięki zawartym substancjom aktywnym stymuluje do wzrostu włókna kolagenowe i fibroplasty odpowiadające za młody wygląd i kondycję skóry. To preparat, który aplikuje się w formie iniekcji w okolice twarzy, szyi i dekoltu, ale także całego ciała. Dodatkowo, zabieg nie wymaga okresu rekonwalescencji, jest bezpieczny i nie powoduje reakcji alergicznych.

4. Zabiegi medycyny estetycznej po lecie – peeling na przebarwienia

Kolejnym sposobem, który pozwoli poprawić wygląd naszego ciała i zredukować przebarwienia skóry po lecie jest wykonanie peelingów. Zabiegi te służą złuszczeniu zewnętrznej warstwy skóry, a celem jest pobudzenie jej do regeneracji i odżywienie. Korzystając z profesjonalnych peelingów, możemy też osiągnąć różne efekty (od regeneracji skóry po redukcję przebarwień) – wszystko zależne jest od doboru preparatów (np. chemiczne czy enzymatyczne). Dzięki stosowanym peelingom dermatologicznym możemy odżywić komórki naskórka czy wspomóc syntezę kolagenu i elastyny. Zabiegi te pozwalają także na regulację wydzielania sebum, rozjaśniają przebarwienia czy spłycają zmarszczki. Rodzaj peelingu powinien wskazać specjalista, który dobierze go adekwatnie do potrzeb danej osoby.

5. Zabiegi medycyny estetycznej po lecie – wampirzy lifting na odmłodzenie

To zabieg, którego celem jest poprawa struktury i kolorytu skóry, dlatego doskonale sprawdza się jako terapia „odmładzająca”. Po jego wykonaniu cera staje się odświeżona, promienna i wypoczęta. Ponadto, atutem jest wygładzenie zmarszczek i poprawa napięcia skóry. Osocze bogatopłytkowe to zabieg, który w ostatnich latach stał się bardzo powszechny i często stosowany – powodem jego popularności jest bezpieczeństwo i brak występowania działań niepożądanych, a to wszystko dzięki wykorzystaniu własnej krwi pacjenta. Metoda ta polega na wstrzykiwaniu pod skórę zawiesiny płytek krwi i to od ich jakości oraz zawartych w nich czynników wzrostu zależy końcowy efekt. W praktyce oznacza to, że do zabiegu trzeba się należycie przygotować – np. stosować zbilansowaną dietę czy nie palić papierosów). Osocze bogatopłytkowe stanowi także alternatywę dla osób, które nie akceptują kwasu hialuronowego lub chorują na ciężką alergię. Ponadto osocze ma również działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, dzięki czemu wywiera ochronny wpływ na naszą skórę.
Pamiętajmy, że planując poddanie się zabiegowi z zakresu chirurgii plastycznej czy medycyny estetycznej należy przede wszystkim pomyśleć o swoim bezpieczeństwie. Bardzo ważny jest wybór kompetentnego specjalisty, w miejscu z odpowiednim zapleczem medycznym, który zapewni kompleksową opiekę począwszy od przygotowania nas do zabiegu, przez konsultację i wykonanie odpowiednich badań, aż po monitorowanie efektu końcowego. Tylko w ten sposób będziemy mogli czuć się pewnie i komfortowo, a szansa, że uzyskany rezultat spełni nasze oczekiwania zdecydowanie się zwiększy.

Źródło: mat. prasowe

Od roku akademickiego 2018/2019 Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie uruchamia studia podyplomowe o kierunku Medycyna estetyczna twarzy.

Studia są przeznaczone dla osób, które posiadają tytuł lekarza lub lekarza dentysty oraz stałe prawo wykonywania zawodu. Studia trwają 3 semestry. Jednorazowo zostanie przyjętych do 20 osób. W programie są 24 przedmioty, które poprowadzi 26 wykładowców. W trakcie wykładów, seminariów i zajęć praktycznych uczestnicy studiów uzyskają wiedzę, kwalifikacje i praktyczne umiejętności z zakresu nowoczesnej medycyny estetycznej. Studia pozwolą na zdobycie profesjonalnej wiedzy i umiejętności praktycznych z zakresu m.in. budowy anatomicznej i histologicznej struktur obszaru wykonywania zabiegów medycyny estetycznej w obrębie twarzy i szyi, diagnozowania problemów estetycznych twarzy i szyi, postępowania prewencyjnego w biologicznym starzeniu twarzy i szyi, korekty estetyki uśmiechu przy zastosowaniu leczenia stomatologicznego, leczenia korekcyjnego wybranych problemów skóry twarzy, wybranych aspektów prawa medycznego, bioetyki, psychologii klinicznej i dietetyki.

-To bardzo oczekiwane studia – mówi prof. Katarzyna Grocholewicz, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego PUM – tylko kilka uniwersytetów medycznych w Polsce podjęło się ich prowadzenia. Dziś medycyna estetyczna jest najprężniej rozwijającą się gałęzią medycyny, wpływa na jakość życia pacjentów poprzez poprawę ich atrakcyjności fizycznej oraz zapobieganie skutkom starzenia się.

Absolwenci po ukończeniu studiów otrzymają uprawnienia do przeprowadzania podstawowych konsultacji z zakresu medycyny estetycznej twarzy oraz do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej.

Studia są odpłatne i zostaną uruchomione w przypadku zgłoszenia minimalnej liczby uczestników, nie mniej niż 10 osób.

Źródło: PUM

Jeszcze do niedawna zabiegi medycyny estetycznej były kojarzone głównie z elitarną grupą „sławnych i bogatych”. Dynamiczny rozwój branży, nowe technologie, bezpieczeństwo przeprowadzanych procedur oraz obniżenie ich cen, wpłynęły na wzrost popularności terapii upiększających. Ich skuteczność często zależy jednak od harmonijnej współpracy specjalistów z wielu branż.

Proces starzenia się nie obejmuje jedynie skóry, a dotyczy całego organizmu. Istotą jest zrozumienie znaczenia kompletnej opieki przeciwstarzeniowej, która obejmuje współpracę wielu specjalistów – nie tylko tych zajmujących się wyglądem, jak lekarz medycyny estetycznej, dermatolog czy kosmetolog. Zgodna kooperacja powinna dotyczyć także fizykoterapeuty, psychologa, endokrynologa, stomatologa czy dietetyka. Tylko połączenie ich wysiłków jest kluczem do sukcesu. Wzajemny szacunek daje możliwości wypracowania porozumienia, które oferując kompleksową opiekę, staje się bardziej atrakcyjne i godne zaufania dla pacjentów, którzy docenią wielokierunkowość działań zmierzających do poprawy ich zdrowia, wyglądu i samopoczucia.

Zabiegi ze wsparciem

Współczesna medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna dają mnóstwo możliwości poprawienia mankamentów urody „od ręki”. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, którzy natychmiast chcą zobaczyć radykalne i korzystne zmiany. Błędem jednak staje się postrzeganie zabiegów lekarskich jako podstawy pielęgnacji skóry i profilaktyki anti-aging. Celem zabiegów medestetycznych jest subtelne korygowanie urody, by dłużej cieszyć się atrakcyjnym wyglądem, bez efektu sztuczności. Wcale nie chodzi o to, by bez umiaru poprawiać swoją urodę, ale by wydobyć naturalne piękno. Niektóre zmarszczki czy niedoskonałości są ładne i potrzebne. Podkreślają nasz charakter, doświadczenie i wyróżniają spośród tłumu. 

Kluczem do zaakcentowania urody nie są regularne wizyty korygujące urodę w inwazyjny sposób, a systematyczna pielęgnacja skóry. Zabiegi kosmetyczne często są traktowane jako coś mniej skutecznego. Tymczasem kosmetologia i medycyna estetyczna idą w parze. Co więcej, zabiegi estetyczne mogą być o wiele bardziej efektywne z kosmetologicznym wsparciem. Dla lepszego zobrazowania sytuacji przyrównajmy zaniedbaną, suchą skórę do mieszkania, które potrzebuje generalnego remontu. Jeśli przez lata nic w nim nie było robione, nie wystarczy samo odmalowanie ścian. Dlatego właśnie nowoczesne podejście specjalisty medycyny estetycznej stawia dzisiaj na szeroko pojętą współpracę, obejmującą kosmetyczne przygotowanie do głównego zabiegu, jak i rewitalizację skóry tuż po nim. To właśnie od stanu skóry przed zabiegiem zależą rezultaty i czas utrzymania efektu po zabiegu. Skóra musi być w dobrej kondycji, dlatego tak istotną rolę odgrywa odpowiedni program pielęgnacyjny ułożony przez doświadczonego kosmetologa, który nie tylko tuż przed zabiegiem zaleci kurację nawilżającą, odpowiednio odżywi i wzmocni, ale także zadba o jej jakość przez lata. Dzięki temu „remonty” nie będą tak drastyczne i częste.

Wzmocnienie efektów

Po zabiegu medestetycznym, kiedy skóra jest podrażniona, zbawienna może okazać się kuracja stymulująca procesy regeneracji skóry i łagodząca obrzęki oraz zaczerwienienie (np. oparta na argininie, aloesie czy kwasie hialuronowym). Jednakże interwencja kosmetologiczna po zabiegach dermatologii medycznej, nie ogranicza się tylko do łagodzenia. Jej celem jest również przedłużenie i wzmocnienie efektów estetycznych i przeciwstarzeniowych zabiegu, silne działanie antyoksydacyjne, stabilizacja gospodarki lipidowej skóry i odbudowa jej naturalnej bariery ochronnej. Doskonale sprawdzają się tu produkty bazujące na nowatorskich kompleksach peptydowych, kolagenie czy aminokwasach.

Fachowość kosmetologa

Współczesna kosmetologia to interdyscyplinarna, bardzo obszerna dziedzina pozwalająca na zdobycie szerokiej wiedzy z zakresu ogólnych przedmiotów medycznych, chemicznych i biologicznych, toksykologii surowców kosmetycznych, a także psychologii i zarządzania. Zajmuje się nie tylko profilaktyką mającą na celu opóźnienie zewnętrznych oznak starzenia, ale także zapobieganiem powstawania defektów skórnych. Wykształcony kosmetolog przygotowywany jest do współpracy z lekarzem nie tylko w obszarze medycyny estetycznej, ale również zagadnień dotyczących tych zmian skórnych, które niekorzystnie wpływają na wygląd zewnętrzny.
Kosmetolog, przy wsparciu lekarza, wspomaga proces leczenia farmakologicznego, np. skóry z problemem trądzikowym, pozytywnie wpływając na jej wygląd i kondycję po terapii zaleconej przez dermatologa. Na podobnych zasadach relacja ta powinna kształtować się w przypadku zabiegów medestetycznych.
Najpierw pacjenta przyjmuje kosmetolog, który ocenia jego skórę i w zależności od wyników proponuje mniej lub bardziej inwazyjne rozwiązania. Często wystarczy odpowiednio dobrana pielęgnacja gabinetowa i domowa, która odsunie w czasie bardziej radykalne metody odmładzające. Jeśli jednak, wspólnie – klient i kosmetolog – ustalą potrzebę konsultacji medycznej, naturalne staje się skierowanie do specjalisty mającego uprawnienia do wykonywania bardziej inwazyjnych procedur z zakresu medycyny estetycznej. Podobnie rzecz ma się w sytuacji odwrotnej, gdy po zabiegu medycyny estetycznej, np. botoksu, lekarz zaleci stosowanie terapii kosmetycznej.

Same korzyści

Zgrany zespół ekspertów wielu specjalności zapewnia pacjentom szerszy, bardziej dopasowany do ich potrzeb, zakres zabiegów i procedur terapeutycznych. Rola kosmetologa to profilaktyka i prewencja zmian zachodzących wraz z wiekiem oraz właściwie dobrana pielęgnacja, bazująca na zabiegach i produktach, obfitujących w składniki wspierające rekonwalescencję skóry, a także optymalizujące rezultaty uzyskane po zabiegach medestetycznych.

Wspólnym celem kosmetologa i lekarza medycyny estetycznej jest satysfakcja pacjenta. Obie dziedziny doskonale się uzupełniają. Współpraca ta może przynieść same korzyści nie tylko osobie, która oddaje się w ich profesjonalne ręce, ale także obu grupom zawodowym, nie zawsze wykazującym zrozumienie dla racji drugiej strony. Wzajemny szacunek i respektowanie kompetencji pozwolą na osiąganie optymalnych wyników terapii, zgodnych z indywidualnym planem zabiegowym uzależnionym od stanu skóry i jej potrzeb. Zaowocuje to komplementarną opieką, dzięki której szybciej uda się osiągnąć satysfakcję pacjenta.

 

Źródło: UiM (12)


Dr n.med. Julita Zaczyńska-Janeczko
specjalista dermatolog,
kosmetolog lekarski.
www.klinikajaneczko.pl

Długo wyczekiwany wyjazd wakacyjny zbliża się wielkimi krokami? Chciałabyś prezentować i czuć się na nim pięknie, ale jednocześnie zrobić sobie wolne od makijażu i codziennych rytuałów urodowych? Podpowiadamy, jakie kroki powinnaś podjąć przed wyjazdem, aby zapewnić sobie świetny wygląd na wakacjach!

Okolica oka ma szczególne znaczenie dla wyglądu twarzy. Zwykle kontakt z drugim człowiekiem zaczyna się od spojrzenia w oczy. Intuicyjnie, „w mgnieniu oka”, możemy ocenić jego wiek, nastrój i stan zdrowia. Powieki górne postrzega się na tle brwi, czoła i skroni, a powieki dolne na tle policzka. Jeśli chcemy poprawić swój wygląd warto mieć na uwadze wszystkie te elementy.

Mezoterapia, która pozwala odżywić i poprawić wygląd skóry, cieszy się nieustającą popularnością wśród pacjentów gabinetów medycyny estetycznej. Problem jest tylko jeden: krótkotrwały efekt. Aby uzyskać dobre rezultaty zabiegi tego typu trzeba powtarzać: najpierw co 2-3 tygodnie, a potem – dla podtrzymania efektu – jeszcze co kolejne trzy miesiące.

Coraz więcej osób korzysta z możliwości, jaką dają tanie zabiegi odmładzające. Opadnięte powieki, liczne zmarszczki, pajączki i inne wady naszej urody spowodowane są zbyt szybkim tempem życia oraz wpływem środowiska, które jest coraz bardziej zanieczyszczone. Skóra szybciej się starzeje, co uwydatnia jej niedoskonałości. Na szczęście zabiegi medycyny estetycznej są dziś dostępne od ręki dla większości z nas.

Marzysz o idealnej figurze, ale mimo diet i ćwiczeń nie udaje ci się jej osiągnąć? Czasami miejscowa tkanka tłuszczowa, wiotka, pozbawiona jędrności skóra, cellulit lub rozstępy, zniekształcają odbiór całej sylwetki. Warto wtedy wprowadzić specjalne zabiegi. W szybkim tempie pozwalają pozbyć się niechcianych fałdek, cellulitu i rozstępów. Które z nich są naprawdę godne uwagi?

Czy można samodzielnie wykonać sobie zabieg medycyny estetycznej? Pozwala na to mezoterapia mikroigłowa, wykonywana za pomocą dermarollerów.

Facebook

reklama
Dp CBD
reklama
Zabieg z TCA
reklama
DMK
reklama
Test MRT
reklama
Gabinet Bella

Zatrzymaj Mlodosc TV

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Baner