Stylistki już dawno odkryły, że to co służy jednym sylwetkom, szkodzi innym. Podzieliły więc kobiety na kilka typów i pomagają nam odnaleźć się wśród ubrań dla jabłek, gruszek czy klepsydr. Okazuje się, że endermologię – jeden z najskuteczniejszych zabiegów modelujących – także dobiera się do poszczególnych typów sylwetek. Jak to zrobić, zdradza dr Agnieszka Bliżanowska – lekarz medycyny estetycznej, specjalista dermatolog. 

Nie lubimy ich! Potrądzikowe, czy przykre pamiątki po wypadkach lub zabiegach chirurgicznych potrafią nieźle uprzykrzyć życie. Zamiast czekać, aż „do wesela się zagoi”, warto sięgnąć po specyfiki, które skutecznie z nimi walczą.

Czym są bliznowce

Nieswoisty, łagodny rozrost skóry to zaburzenie gojenia się ran. Klinicznie określany jako guzowaty twór o wzmożonej spoistości, często jest większy niż sama rana. Bliznowce, inaczej zwane keloidami, pojawiają się najczęściej między 10 a 30 rokiem życia.
Większość przypadków wykrywa się u kobiet, bo żeńska część populacji częściej zgłasza się do lekarza, gdy widzi coś niepokojącego. Nieestetyczne zmiany najczęściej pojawiają się na skórze dolnej części twarzy, górnej wargi, płatków uszu, dekoltu, barków i w miejscach zwiększonego napięcia skóry. Powstają z indywidualnej skłonności do nadmiernej produkcji białka, kolagenu. Bliznowce pojawiają się stosunkowo późno, nawet po roku od urazu, a rozszerzać mogą się latami, często nasilają się po interwencji chirurgicznej. W pierwszej fazie rozwoju blizna jest czerwona. Potem blednie i twardnieje. I, niestety, sama nie zniknie.
W wielu przypadkach, kiedy zmiana osiąga duże rozmiary i jest w widocznym miejscu, może nawet źle wpływać na stan psychiczny osoby.

Im szybciej z wizytą, tym lepiej

Im dłużej trwa zwlekanie z powstającym keloidem, tym trudniej jest się go potem pozbyć. Niezwykle ważna jest pełna wiedza dotycząca zmian, co pozwoli pacjentowi i lekarzowi na wybór odpowiedniej metody leczenia. Nie ma jeszcze na rynku leku, który jest w pełni efektywny. Składniki obecne w różnego rodzaju maściach działają bakteriobójczo i przeciwzapalnie, sprzyjając normalizacji gojenia rany. Ponadto wykazują aktywność przeciwalergiczną i antyproliferacyjną, zwiększając nawodnienie tkanek, powodując rozluźnienie struktury kolagenu.

W domu

Od 34 lat w Polsce leczymy bliznowce maściami i żelami, takimi jak contractubex. Zawierający heparynę, alantoinę i wyciąg z cebuli żel zapobiega przerostom blizn, wygładza je i rozjaśnia. Oprócz poprawy wyglądu skóry pomaga w prawidłowym tworzeniu tkanki łącznej, co jest bardzo ważne w przypadku kuracji np. po laserowym usuwaniu tatuaży czy leczeniu przykurczów. Od niedawna mamy dostępne kolejne metody walki z keloidami.
– Dużą skuteczność może zapewnić nowa generacja produktów na blizny w postaci preparatów silikonowych – mówi dr n. med. Dorota Nowicka, dermatolog. – Ich zaletą jest możliwość stosowania plastrów na bardzo wczesnym etapie powstawania blizny, zaraz po zdjęciu szwów lub odpadnięciu strupów. Można nimi leczyć nawet dziesięcioletnie blizny przerostowe i bliznowce. Plastry silikonowe, dostępne w Polsce pod nazwą Sutricon, są bezwonne i nie brudzą bielizny.

W gabinecie

W leczeniu blizn do tej pory najczęściej stosowano zabiegi złuszczające z użyciem pilingów, dermabrazję mechaniczną lub laserową. Z różnym skutkiem. – Przy głębokich bliznach potrzebne jest wielokrotne powtarzanie zabiegów, a porównując blizny do pasm górskich, mechaniczne lub chemiczne ścieranie wierzchniej warstwy naskórka usuwa tylko wierzchołki tych gór. Z kolei laser typu fraksel to zabieg głęboko złuszczający, obejmujący całą powierzchnię skóry, wiążący się z długotrwałym procesem gojenia, a co za tym idzie, nawet z wyłączeniem z życia społecznego – wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm, gabinetu, który jako pierwszy w Polsce używa systemu do mikronakłuwania DermaPen.
Metoda działania „magicznego pióra”, podobnie jak w przypadku lasera frakcyjnego, polega na tworzeniu w skórze mikrouszkodzeń, w efekcie których dochodzi do intensywnej regeneracji. Jednak w DermaPenie nie światło lasera lecz system pulsujących igieł wykonuje w skórze pionowe mikrootwory, co uruchamia naturalne czynniki wzrostu. Dochodzi do pobudzenia fibroblastów i produkcji nowych włókien kolagenowych i elastynowych. – Zachodzące procesy regeneracyjne powodują, że organizm jakby od wewnątrz wytwarza nową skórę, która zastępuje bliznę. Nie ścinamy więc wierzchołków blizn lecz przebudowujemy strukturę skóry od środka – wyjaśnia dermatolog.


Uwaga! W przypadku blizn potrądzikowych nie wykonuje się zabiegów, jeśli proces trądzikowy jest nadal czynny, a ilość wykwitów ropnych – znaczna. W takim przypadku stosuje się najpierw leczenie farmakologiczne.

Facebook

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

APTOS BANNER FINAL

AL353 bannery power mezot 300x300

Zatrzymaj Młodość TV

Baner